niedziela, 5 czerwca 2011

Sobota (04.06.2011)

Sobota - pierwszy dzień weekendu..Minęła szybko i miło.. Nie miałam wczoraj czasu na jej opisywanie, ponieważ poszłam z rodzicami do sąsiadów i bawiłam się z dziećmi. Więc opowiem krótko, co się wczoraj działo. Wstałam przed siódmą, pooglądałam trochę telewizji, zjadłam śniadanie i zaczęłam uczyć się z historii na sprawdzian, który Pan zapowiedział na wtorek. Powtórzyłam te kilka tematów i wyszłam na dwór... Była piękna pogoda, więc spędziłam tam więcej czasu.. Wykąpałam mojego pieska "Boy'a", oraz "Miśka" pieska mojej sąsiadki, który i tak później wytarzał się w piasku i wyglądał gorzej niż wcześniej. Pomagałam troszkę mamie, a później pojechałam z moją siostrą i babcią zbierać szczaw w słoiki. Gdy wróciłam, przebrałam się i poszliśmy na grilla. Bawiłam się fajnie. Wróciłam do domu po 22, oglądałam jakiś Thriller i poszłam spać. 

O dzisiejszym dniu, jak minął i co się działo opowiem Wam dziś wieczorem. 
A teraz wstawię może zdjęcie mojego kochanego pieska Boy'a.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz